|
Król zmarł w Petersburgu 12 lutego 1798 roku. Pogrzeb jaki mu urządzono był wspaniały. Car Paweł I osobiście włożył mu na głowę koronę królewską. Następnie trumna została przewieziona do kościoła katolickiego. Wszystko to w asyście cara, który z obnażoną i opuszczoną w dół szablą, konno podążał za trumną. Obok kroczyli senatorowie i ministrowie rosyjscy, a także duchowni katoliccy i prawosławni. Jędrzej Kitowicz pisał „Rycerze w zbrojach srebrnych, dywizje wojskowe najcelniejsze, rumaki od ręki prowadzone w żałobnych nakryciach paradowały w tej procesji; liberia carska w żałobie, nieboszczykowska zaś w galowych sukniach, na części podzielona dziwną miksturą smutku z wesołością szła za trumną; 18 tysięcy wojska formowało z obu stron ulicy linie od pałacu Marmurowego, aż do kościoła. […] zgoła niczego car nie opuścił, co mogło uczynić ten pogrzeb najwspanialszym. Trumna ze zwłokami króla spoczęła w podziemiach kościoła świętej Katarzyny. Przez kolejne 140 lat nic się nie działo, aż przyszedł rok 1938. W związku z planowanym zburzeniem kościoła, rząd sowiecki postanowił „oddać” zwłoki króla stronie polskiej.
|
|