|
|
|
||||||||||||||||||||||||
|
|
|
Order ustanowił 7 maja 1765 r. Stanisław August Poniatowski. Nadawany był corocznie podczas uroczystości ku czci św. Stanisława. Miał zgodnie ze swoją dewizą - „Nagradzając, zachęcać" do wspierania charytatywnej działalności króla. Po upadku Powstania Listopadowego, Order włączono do odznaczeń rosyjskich. W niepodległej Polsce Orderu nie odnowiono, właśnie ze względu na przywłaszczenie odznaczenia przez władze carskie. Reaktywował go dopiero w 1979 r. Juliusz Nowina-Sokolnicki, który został jego Wielkim Mistrzem. W 1990 r. przekształcił go w Suwerenny Order Świętego Stanisława, odznaczenie międzynarodowe, poświęcone „idei braterstwa ludzi wszystkich wyznań i ras". „Dawny Order stał się prywatnym odznaczeniem międzynarodowym", czytam w Wikipedii. Płk. Andrzej Szkoda, Przeor Przeoratu Mazowieckiego, organizator inwestytury, powiedział mi: „Bez względu na to, czy jest to prywatne odznaczenie, czy nie, służy ludziom potrzebującym. Szukamy sponsorów, organizujemy zbiórki pieniędzy i loterie. My, na Mazowszu, opiekujemy się świetlicą TPD w Siedlcach, Sanktuarium Matki Boskiej w Kałkowie-Godowie, gdzie jest ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych, dom starców i dom samotnej matki. Zgodnie z królewskim statutem, zajmujemy się warszawskim Szpitalem Dzieciątka Jezus". W 30 krajach mieszka około 3,5 tyś. Dam i Kawalerów. Na 125. inwestyturę światową, drugą warszawską, przyjechał z Londynu Wielki Mistrz i stu zagranicznych gości. Pytam, w jaki sposób współcześnie można zinterpretować dawną, królewską dewizę „Nagradzając, zachęcać"? — Ta dewiza jest ciągle aktualna. Nagradzamy tych, którzy niosą pomoc potrzebującym, zachęcamy społeczeństwo do niesienia pomocy |